
Spis treści:
-> Chciago Bulls
-> New Orlean Pelicans
-> VICTOR WEMBANYAMA
-> Oklahoma City Thunder
-> Ja Morant
Chicago Bulls
Byki po raz pierwszy od 29 lat (od drugiego sezonu, w którym zdobywali swój ostatni three-peat) rozpoczęły sezon bilansem 5-0, zanim w niedzielę przegrały w Madison Square Garden.
Josh Giddey wygląda świetnie od początku tego sezonu, został pierwszym Bykiem od czasów Michaela Jordana z sezonu 1988/89, który w meczach back to back zaliczył triple-double. Spotkanie zakończył z 29 punktami, 15 zbiórkami oraz 12 asystami, a jego asysta do Vucevica po ściągnięciu na sobie obrony na nieco ponad 3 sekundy przed końcem pomogła wyrwać zwycięstwo z Sixers. Warto dodać, że w 2 drugiej kwarcie Bulls przegrywali różnicą nawet 24 punktów!
Przed drużyną teraz poważne wyzwanie, 10 z najbliższych 13 meczy rozgrywać będą na wyjazdach. Będzie to solidny sprawdzian dla ekipy, której przed sezonem nie widziałby na szczycie konferencji wschodniej.
New Orlean Pelicans
Ostatnie miejsce konferencji zachodniej z bilansem 1:6 zajmują Pelikany, którym udało się przełamać po 6 porażkach na start sezonu wygrywając z osłabionymi Hornets, mimo braku kontuzjowanego Ziona Wiliamsona.
Jordan Poole przeplata średnie występy z tymi bardzo słabymi, brakuje głębi składu oraz solidnych liderów. Drugi najgorszy atak oraz obrona w lidze mówią wiele o pierwszych 7 meczach Pelikanów.
Dla Ziona to kluczowy sezon, schodzi z kontraktu i musi powalczyć by jak najbardziej odbudować swoją wartość. Może to być odmienny kierunek niż jego drużyny, która wydaje się bardziej aspirować do walki o wysoki pick w najbliższym drafcie, aniżeli walke o miejsce w playoffs.
VICTOR WEMBANYAMA
Victor Wembanyama wszedł w swój 3 sezon na parkietach NBA na własnych zasadach. W pierwszych 3 meczach sezonu zdobył łącznie 100 punktów oraz 15 bloków, stając się jedynym takim graczem w historii ligi. Zdecydowanie poprawił skuteczność(w 5 pierwszych meczach ponad 56%), wydaje się silniejszy, a zarazem szybszy na koźle co przy jego wzroście jest naprawdę niespotykanym atrybutem.
Wembanyama zaczyna sezon 2025/26 w stylu, który sugeruje, że nie jest już tylko „młodym obiecującym”, ale poważnym kandydatem na jednego z najlepszych graczy ligi. Statystyki ofensywne i defensywne wskoczyły na wyższy poziom, jeśli utrzyma formę i zdrowie — to może być przełomowy sezon w jego karierze.
San Antonio Spurs aktualnie zajmują 2 miejsce na Zachodzie, zmierzając do Playoffs pierwszy raz od sezonu 2017/18. Wciąż kontuzjowany jest Jeremy Sochan, jego status na najbliższe spotkanie to ‘questionable’, więc zapewne już niedługo zobaczymy jego debiut w tym sezonie. Niestety poważnej kontuzji nabawił się Dylan Harper, wybrany z drugim numerem w tegorocznym drafcie, jego powrót planowany jest za kilka tygodni.
Oklahoma City Thunder
Obrońcy tytułu nie zawodzą, są już 8:0 i ciężko doszukiwać się równie stabilnej i ułożonej ekipy. Wszystkie inny drużyny potrzebują czasu, żeby odnaleźć rytm i wspólne zgranie, za to w przypadku aktualnych Mistrzów NBA roster drużyny pozostał bez większych zmian. SGA utrzymuje poziom gry jak przystało na MVP, zdobywając średnio 33,1 punktu na mecz.
11 listopada zmierzą się z Golden State Warriors, a już następnej nocy zagrają z Los Angeles Lakers. Te dwa spotkania mogą jeszcze więcej powiedzieć o układzie sił na zachodzie, ale moim zdaniem OKC są na prostej drodze do zajęcia 1 miejsca w swojej konferencji. Gdzie i jak możecie obejrzeć te spotkania zachęcam sprawdzić w artykule Marcina:
Ja Morant
W trakcie letniej przerwy dostawaliśmy sygnały o tym, że Ja Morant ma w tym sezonie być innym graczem. Nadal widowiskowym oraz eksplozywnym, ale już potrafiącym dźwignąć odpowiedzialność bycia liderem drużyny. Wydaję się jednak, że nic bardziej mylnego…
Morant zdobył 18 punktów w przegranym przez Grizzlies meczu z Detroit Pistons 114:106 na FedEx Forum. Był to jego pierwszy mecz po odbyciu jednomeczowego zawieszenia za ‘zachowanie szkodliwe dla drużyny’. Do incydentu doszło w piątek podczas przegranego meczu Memphis z Los Angeles Lakers, w którym Morant najwyraźniej pokłócił się z trenerem Tuomasem Iisalo, jednocześnie minimalizując zaangażowanie na boisku.
„Rozmawialiśmy i wszyscy chcemy iść naprzód i pokonać Pistons” – powiedział Iisalo przed meczem. Dodał, że sytuacja Moranta to „sprawa wewnętrzna” i nie będą o niej rozmawiać publicznie.
Morant, według Associated Press, przebywał w szatni drużyny przed poniedziałkowym meczem i ignorował pytania dziennikarzy. Następnie ubrał się i wyszedł na rozgrzewkę, nie mówiąc ani słowa.
Minuty gry Jarena Jacksona Jr. oraz Ja Moranta są dość mocno limitowane (obaj około 29 minut na mecz). Jeden z dziennikarzy stacji ESPN podaje, że to było powodem konfliktu wewnątrz drużyny. Dodatkowo kontuzjowany jest Scotty Pippen Jr., a w rotacji nie ma wielu alternatyw na pozycji rozgrywającego.
Jeśli w najbliższym czasie trener oraz władze organizacji mogą spróbować sprawdzić rynek i poszukać potencjalnej wymiany swojego All Stara. Jego wartość rynkowa jednak spada z każdym incydentem, a każdy pracodawca ma swoją cierpliwość.
Źrodła:
https://www.espn.com/nba/player/gamelog/_/id/5104157/victor-wembanyama
